Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

 

Stałe wydarzenia

NIEDZIELA:
Nabożeństwo
godz. 11.00

W KAŻDY PIĄTEK o godz. 18.00 odbywają się spotkania modlitewno - muzyczne. Serdecznie wszystkich zapraszamy.

 Spotkania dla kobiet - Zawieszone do odwołania

 

ZAJĘCIA KREATYWNE - zawieszone do odwołania

 

Słowo Boże

Nie bójcie się, wytrwajcie, a zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj.

2 Moj. 14,13

Módlmy się

  • o rozwój naszej społeczności
  • o dobre realcje w małżeństwach
  • o nasze dzieci i młodzież
  • o uzdrowienie chorych i cierpiących
  • o błogosławieństwo dla naszego miasta

Kawiarenka

Po każdym nabożeństwie zapraszamy do rozmowy przy kawie, herbacie i ciastku.

Bycie gościem lub goszczenie kogoś spoza społeczności wiąże się najczęściej z przekazywaniem pozdrowień. W niektórych zborach poświęca się tej kwestii wiele uwagi, starając się podczas każdego nabożeństwa dać możliwość osobom przyjezdnym, by mogły w kilku słowach powiedzieć skąd przybyły i od kogo przywożą pozdrowienia. To dobry sposób na to, by dowiedzieć się ile mamy gości i z jakich stron świata do nas zawitali.

Moje rozważanie chciałbym oprzeć na fragmencie Pisma Świętego, zapisanym w Ewangelii Łukasza 17 rozdział, wersety 20-24. Możemy tam przeczytać, że Pan Jezus, „zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, odpowiedział im i rzekł: Królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie, ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: Tam; oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was. Rzekł też do uczniów: Przyjdą czasy, kiedy będziecie pragnęli widzieć jeden z dni Syna Człowieczego, a nie ujrzycie. I będą mówić do was: Oto tam, oto tu. Nie chodźcie, ani się tam nie udawajcie. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie i Syn Człowieczy w dniu swoim”.

Jak przystało na syna kolejarza, od dziecka byłem zafascynowany koleją. Interesowało mnie wszystko, co było z tym związane. Pociągi, tory, rozkłady jazdy, semafory, a najbardziej parowozy. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku wciąż jeszcze były one najczęściej używaną „siłą pociągową” na kolei. Później zaczęły pojawiać się powoli także maszyny spalinowe i elektrowozy, wymagające odpowiedniej trakcji elektrycznej. W zasadzie kilka kroków od mojego domu biegły tory kolejowe, a że stacja znajdowała się również nieopodal, to oprócz pociągów, na torach i bocznicach pojawiały się często manewrujące, lub stojące lokomotywy. Znajomi maszyniści pozwalali mi niekiedy wejść do środka. Była to oczywiście nie lada atrakcja, a takim wyróżnieniem można było zaimponować kolegom. Naszą ulubioną zabawą było kładzenie na szynie drobnych monet, lub innych metalowych przedmiotów, które sprasowane ciężkimi kołami parowozu przybierały najróżniejsze kształty.

Janek był wesołym chłopcem, dość rozgarniętym jak na swój wiek. Miał 11 lat i mieszkał z rodzicami w mieście. Miasto było nie za duże i przez to urokliwe, takie, jakich wiele znaleźć można na mapie. W takim mieście niemal wszyscy się znają i pozdrawiają się z daleka. Miało ono wszystko, co miasto mieć powinno: rynek, parę splecionych ze sobą uliczek, kilka kościołów, szkół, park i oczywiście pełno tajemniczych zakamarków, które Janek wraz z kolegami lubił penetrować. Była też rzeczka, przepływająca niczym wstęga przez środek miasta, dzieląc je jednocześnie na dwie części. Janek od najmłodszych lat wykazywał wrażliwość na muzykę, kiedy więc osiągnął odpowiedni wiek, rodzice zapisali go do szkoły muzycznej.

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co odziedziczyłeś po swoich przodkach? Może, podobnie, jak ja, pochodzisz ze zwykłej, przeciętnej rodziny, która nie dysponowała nigdy wielką fortuną, ani majątkiem w postaci gruntów, zamków, pałaców, czy innych dóbr materialnych. Z pozoru więc może ci się wydawać, że temat ten ciebie nie dotyczy. Mówisz: O tak! Było by miło odkryć, że należy mi się jakiś spadek w postaci gotówki na koncie, włości, którymi można by dysponować, lub udziałów w takim, czy innym intratnym interesie, ale jak na razie nic mi o tym nie wiadomo. Wszystko, co mam, zawdzięczam sobie, swojej ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeniom. Z pewnością to prawda, ale musisz mieć świadomość, że nie wziąłeś się na tym świecie z kosmosu, że twoi rodzice mimo wszystko coś ci przekazali. Jakkolwiek pięknie byś sobie tego życia nie poukładał, musisz się zgodzić z tym, że ciąży na tobie bagaż przeszłych pokoleń.