Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

 

Stałe wydarzenia

NIEDZIELA:
Nabożeństwo
godz. 11.00

W KAŻDY PIĄTEK o godz. 18.00 odbywają się spotkania modlitewno - muzyczne. Serdecznie wszystkich zapraszamy.

 Spotkania dla kobiet - Zawieszone do odwołania

 

ZAJĘCIA KREATYWNE - zawieszone do odwołania

 

Słowo Boże

Nie bójcie się, wytrwajcie, a zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj.

2 Moj. 14,13

Módlmy się

  • o rozwój naszej społeczności
  • o dobre realcje w małżeństwach
  • o nasze dzieci i młodzież
  • o uzdrowienie chorych i cierpiących
  • o błogosławieństwo dla naszego miasta

Kawiarenka

Po każdym nabożeństwie zapraszamy do rozmowy przy kawie, herbacie i ciastku.

Wielu z nas mniej, lub bardziej świadomie uczestniczy w procesie naśladowania osób, z którymi chce się utożsamić. Odbywać się to może
w różnych dziedzinach życia, takich na przykład jak: kupowanie, styl ubierania, urządzanie mieszkania, spędzanie wolnego czasu, czy odpowiednia dieta. Poddawanie się określonym trendom, lansowanym obecnie w sposób nieraz dość agresywny, wymusza na człowieku określony tryb zachowań. I nikt, tak na dobrą sprawę nie zastanawia się nad tym, dlaczego tak się dzieje, określając to zjawisko mianem tak zwanego „owczego pędu”.


Zadałem sobie pytanie: Czy w naszym życiu duchowym nie dzieje się przypadkiem podobnie? Jeśli tak, to dokąd zazwyczaj biegniemy i kto jest naszym przewodnikiem? Istnieje niestety realne niebezpieczeństwo, że dając posłuch takim, czy innym głosom, lub podszeptom, możemy bardzo szybko znaleźć się na manowcach. Salomon powiada: „To głupota prowadzi człowieka na manowce,
a potem jego serce wybucha gniewem na Pana”. Pan Jezus, obserwując rzesze ludzi, którzy za nim chodzili, pewnego razu nawiązał do takiego właśnie porównania: „A wyszedłszy, ujrzał mnóstwo ludu i ulitował się nad nimi, że byli jak owce nie mające pasterza, i począł ich uczyć wielu rzeczy”. Marek 6,34.
Tak ważnym jest zatem, by pamiętać, że Pasterz jest tylko jeden i jest nim Jezus Chrystus! On pragnie, byśmy, jako Jego owce spożywali czysty, niczym nie skażony pokarm, dlatego prowadzi nas zawsze na żyzne, zielone łąki i nad spokojne wody. Apostoł Paweł, w trosce o prawidłowy rozwój zboru pisze do Kolosan: „Bo chociaż ciałem jestem nieobecny, to jednak duchem jestem z wami
i raduję się, widząc, że jest u was ład i że wiara wasza w Chrystusa jest utwierdzona. Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie, wkorzenieni weń i zbudowani na nim i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim”. Kolosan 2,5-10.
Stojąc u progu Nowego Roku i obserwując, jak zamyka się powoli zapisana już stronica księgi naszego życia, próbujemy odgadnąć, jaką treścią wypełni się jej kolejna karta. Nie wiemy, podobnie, jak nie wiedzieliśmy tego rok temu. Ta księga jest w rękach Bożych i tylko od Niego zależy, czy „doklei” do niej jeszcze kilka kartek, czy też zostanie ona zamknięta. Może więc, dobrze byłoby przy tej okazji zadać sobie kilka pytań: Czy ja naprawdę należę do Bożej owczarni? Czy pomimo tego, że mam w Bogu pełnię, nie szukam przypadkiem czegoś, co, jak mi się wydaje, może tę pełnię uzupełnić? Czy ów „owczy pęd”, to pojęcie zupełnie mi obce? Uważam, że szczera odpowiedź na te pytania może przynieść większy pożytek, niż niejedno noworoczne postanowienie, o którym z reguły bardzo szybko się zapomina.
Bóg dziś pyta mnie i ciebie: Gdzie będziesz za rok o tym czasie, jeżeli przedłużę liczbę twoich dni? Czy zrobisz kolejny krok wiary, który przybliży cię do mnie, czy może wybierzesz bieganie po pastwisku, tak, jak robi to wielu wokół ciebie?
Człowiek z reguły nie lubi testów, ani zbyt wielu pytań, bo kojarzą mu się one z egzaminami, których nie lubi jeszcze bardziej. Gdy jednak „do tablicy” wzywa sam Bóg, musi to oznaczać, że tu chodzi o nasze życie, wieczne życie. Nie wiem, czy Bóg mierzy nasz wiek i dojrzałość według roku szkolnego, czy kalendarzowego, ale z całą pewnością w sobie tylko wiadomym momencie zastanawia się nad udzieleniem nam promocji do następnej klasy.
Być może właśnie teraz Bóg przychodzi do ciebie i mówi: „Oczekuję, że za rok o tym czasie będziesz miał, miała „syna”, że zrodzisz kogoś do mojego Królestwa”. A ty zdziwiony, jak Biblijna Sara odpowiadasz: „Ja, Panie? To niemożliwe, ja się do tego nie nadaję”.
Nie trać energii na bieganie i poszukiwanie czegoś, co dawno już zostało odkryte, choć to z pozoru wygląda normalnie i nosi nawet znamiona niczym nie skrępowanej wolności. Patrz raczej na dobrego Pasterza i podążając za Nim pozostawaj w Jego owczarni.