Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

 

Stałe wydarzenia

NIEDZIELA:
Nabożeństwo
godz. 11.00

W KAŻDY PIĄTEK o godz. 18.00 odbywają się spotkania modlitewno - muzyczne. Serdecznie wszystkich zapraszamy.

 Spotkania dla kobiet - Zawieszone do odwołania

 

ZAJĘCIA KREATYWNE - zawieszone do odwołania

 

Słowo Boże

Nie bójcie się, wytrwajcie, a zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj.

2 Moj. 14,13

Módlmy się

  • o rozwój naszej społeczności
  • o dobre realcje w małżeństwach
  • o nasze dzieci i młodzież
  • o uzdrowienie chorych i cierpiących
  • o błogosławieństwo dla naszego miasta

Kawiarenka

Po każdym nabożeństwie zapraszamy do rozmowy przy kawie, herbacie i ciastku.

Czuwanie ma ścisły związek z modlitwą. W Ewangelii Mateusza 26,41 Pan Jezus, zwracając się do swoich uczniów powiedział: Duch jest ochotny, ale ciało mdłe. Oto cały problem związany z czuwaniem. Nasze ciało nas do czuwania nie zachęca. Nieraz potrzebujemy dobrej kawy, nieraz odpowiedniej motywacji, ale generalnie czuwanie, mówiąc kolokwialnie, nam nie wychodzi najlepiej.
Pan Jezus przestrzega nas, że brak czujności prowadzi do tego, że jesteśmy okradani. Przychodzi bowiem złodziej, najczęściej w czasie, kiedy się tego nie spodziewamy, kiedy jesteśmy zmęczeni, lub kiedy zasypiamy i wykrada z naszego „domu” z naszego życia wszystko to, co cenne.
Najgorsze jest to, że my się na to zgadzamy. Dlaczego? Bo nasze ciało jest mdłe i słabe. A poza tym, mówimy: Mogę sobie na to pozwolić. Nic strasznego.
W niedzielę znów pójdę do zboru, posłucham kazania, odzyskam spokój duszy, odzyskam relację z Bogiem. Znów na chwilę zajmę się sprawami ważnymi dla mojego duchowego życia...


Tak, rzeczywiście tak się dzieje, do kolejnej „drzemki”. A wtedy przychodzi złodziej - szatan, nieprzyjaciel, ten, który pojawia się zawsze po to, by kraść, zabijać i wytracać. I sytuacja się powtarza, jesteśmy znów w tym samym miejscu. Nie dość, że słabi i senni, to jeszcze ogołoceni z Bożych błogosławieństw.
Czuwanie, to wbrew pozorom trudne zadanie. Pan Jezus, modląc się w ogrodzie Getsemane, prosił swoich uczniów, żeby wspierali Go w modlitwie, ale gdy do nich wrócił, zauważył niestety, że śpią. Wtedy zapytał z wyrzutem w głosie: Nie mogliście czuwać ze mną jednej godziny? Potem wrócił jeszcze po raz drugi i trzeci, ale uczniowie wciąż spali.
I co im powiedział? Marek 14,41. Dość tego!
Jezus nie akceptuje naszej senności. Jezus nie akceptuje naszej letniości. On chce nas widzieć czuwającymi w modlitwie. Spójrzmy, co napisane jest w Liście do Kolosan 4,2 - w modlitwie bądźcie wytrwali i czujni z dziękczynieniem.
Ważny aspekt czuwania w modlitwie stanowi tak zwana „zdolność oczekiwania właściwych odpowiedzi”. Jeżeli nie czuwamy, odpowiedź Boża do nas nie dociera. Modlimy się, tak, owszem, ale brakuje nam wytrwałości i nie czekając na Bożą odpowiedź często postępujemy w naszym życiu po swojemu, nie rozpoznając drogi, którą Bóg chce nas prowadzić.
Czuwanie pozwala także na bycie zaangażowanym w to, co dzieje się wokół nas, na zainteresowanie się innymi i udzielenie im wsparcia, którego tak często potrzebują. Czuwanie sprawia, że możemy w odpowiednim momencie zareagować, pomodlić się modlitwą wstawienniczą, która zawsze przynosi błogosławieństwo osobie, o którą się modlimy. To działa jak odciążenie, przejęcie części bagażu trosk i zmartwień, który dźwiga nasz brat, lub siostra.
W tym wszystkim ważna jest rola Ducha Świętego, który ma moc nas ożywić. W Liście do Rzymian 8,26 jest napisane: ...Duch Święty wspiera nas
w niewysłowionych westchnieniach, gdyż często nie wiemy nawet jak się modlić.
Bez inspiracji Ducha jesteśmy nie tylko słabi, ale nie potrafimy też modlić się zgodnie z Bożą wolą. Dlatego też apostoł Paweł w Liście do Efezjan 6,18 powiada: ...zanoście o każdym czasie modły w Duchu.
To jest ważne dlatego, by nasze modlitwy odnosiły skutek, by Bóg je akceptował i na nie odpowiadał. Wtedy możemy mówić o współdziałaniu Boga ku dobremu w naszym życiu, wtedy dzieją się rzeczy wielkie, może nie wielkie dla nas, ale wielkie dla Jego chwały.
Doskonałym przykładem na ważność czuwania może być pewien egzamin na radiotelegrafistę. Otóż, kilku młodych ludzi, kandydatów na to stanowisko siedziało w poczekalni. Rozmawiali, sprawdzali swoją wiedzę, próbowali odgadnąć, jakie mogą być pytania. Byli zajęci sobą do tego stopnia, że nie słyszeli, co się wokół nich dzieje. W pewnym momencie w głośniku pojawił się cichy komunikat, nadany alfabetem Morse’a. Brzmiał on: Kto jest gotowy, niech wejdzie na salę egzaminacyjną. Tylko jeden z kandydatów był na tyle czujny, że wychwycił ten komunikat. Niezwłocznie też wszedł i zdał.
To nam mówi o potrzebie czuwania. Mamy czuwać z wielu powodów, ale tym najważniejszym jest oczywiście ten, żeby nie zaskoczył nas dzień powtórnego przyjścia Pana! Dlatego, bardziej błogosławioną rzeczą jest czuwać, niż nie czuwać. Niech Bóg nam w tym dopomoże.